
Formy Żywe w Parku Centralnym w Świdnicy. Sztuka dla bioróżnorodności
Stowarzyszenie TWÓR · Świdnica · Park Centralny
Wśród parkowych drzew pojawiły się trzy niezwykłe obiekty: ceramiczny dom dla ptaków Anety Koci, totem dla dzikich zapylaczy Patrycji Ryby i domek dla jeża Katarzyny Szyc. Każdy powstał z myślą o innym mieszkańcu zieleni. Razem otwierają świdnicki rozdział projektu „Formy Żywe: Symbioza”.
Być może zatrzymał Cię nietypowy kształt albo kod QR na tabliczce. Zapraszamy do poznania tych prac i zwierząt, którym zostały poświęcone. Dowiesz się, co może dziać się w niewielkiej rurce, dlaczego suche liście są cennym materiałem na gniazdo i od czego zależy przydatność ptasiego schronienia.
Czym są Formy Żywe?
W Stowarzyszeniu Sztuki Użytkowej TWÓR projektujemy przedmioty, których funkcja może dotyczyć również potrzeb zwierząt. Punktem wyjścia do tych prac były konkretne pytania: jak osłonić miejsce odpoczynku, jak zaprojektować wejście do kryjówki i jak wykorzystać niewielką przestrzeń do zakładania gniazd?
Tak powstają Formy Żywe. To autorskie obiekty artystyczno-przyrodnicze, w których kształt, materiał i sposób umieszczenia trzeba rozpatrywać razem. Rzeźbiarska forma przyciąga uwagę spacerujących, a jej przeznaczenie zachęca do poznania życia ptaków, dzikich pszczół czy jeży. O wartości schronienia dla zwierzęcia decydują jednak warunki wewnątrz i wokół niego.
W Parku Centralnym zaczynamy od trzech prac. Chcemy rozwijać ten projekt w Świdnicy, tworzyć kolejne obiekty i korzystać z obserwacji oraz wiedzy przyrodniczej przy ich doskonaleniu. Zależy nam na współpracy, w której artystycznemu pomysłowi towarzyszy odpowiedzialność za jego użytkowników.
Schronienie jest jednym z elementów takiego działania. Równie potrzebne są rośliny dające pokarm, miejsca zakładania naturalnych gniazd i otoczenie wolne od szkodliwych oprysków. Dlatego opowieść o obiektach prowadzi także do tego, jak dbamy o całą parkową zieleń.[10]
Obiekt 01 · dla małych ptaków
„Gniazdo / Nest”. Ceramiczny dom dla ptaków
Ten obiekt jest częścią serii ceramicznych form zaprojektowanych jako schronienia dla małych ptaków. Każda powstaje ręcznie od początku, dlatego różnią się sylwetką, detalami i śladem pracy w glinie. W Parku Centralnym prezentujemy jedną z tych niepowtarzalnych prac.
Autorka czerpie z kształtów otoczaków, zagłębień i naturalnych kryjówek. Otwór prowadzi do osłoniętej przestrzeni, a rzeźbiona powierzchnia kamionki przypomina, że mamy do czynienia również z obiektem artystycznym. Seria pozostaje otwarta na kolejne ręcznie tworzone formy.
Co ptak znajduje w dziupli?
Dla części małych ptaków zagłębienie w drzewie jest miejscem zakładania gniazda. Z podobnych przestrzeni mogą korzystać między innymi sikory. O tym, który gatunek zaakceptuje sztuczne schronienie, współdecydują wielkość i głębokość wnętrza, rozmiar otworu oraz lokalizacja. Sama obecność otworu nie oznacza więc, że obiekt będzie odpowiedni dla dowolnego ptaka.[1]
Ptaki mogą także nocować w budkach poza sezonem lęgowym. Jesienią i zimą jest to inne wykorzystanie przestrzeni niż wychowywanie piskląt. Nie każda odwiedzona budka staje się miejscem lęgu i nie każdy dostępny domek musi zostać zasiedlony.[2]
Czy trzeba urządzić ptakom wnętrze na zimę?
Nie trzeba szczelnie wypychać schronienia. RSPB dopuszcza po jesiennym czyszczeniu i dokładnym wysuszeniu budki niewielką garść czystego siana lub wiórków drzewnych jako podłoże do nocowania. To opcja dotycząca odpowiedniej budki, a nie sposób na poprawienie wad jej konstrukcji.
Takie schronienie nie powinno pełnić jednocześnie funkcji karmnika. Ruch przy pokarmie może kolidować ze spokojem ptaków korzystających z wnętrza.[1]
Podczas spaceru: obserwuj z oddalenia. Nie zaglądaj przez otwór, nie stukaj w obiekt i nie wkładaj do środka jedzenia ani materiałów. Zdjęcie można zrobić bez podchodzenia do samego wejścia.
Obiekt 02 · dla dzikich zapylaczy
„Micro Oasis”. Totem dla dzikich zapylaczy
„Micro Oasis” powstał jako rzeźbiarski obiekt oferujący różne rodzaje niewielkich przestrzeni dla owadów. Zróżnicowane otwory i zakamarki są punktem wyjścia do tworzenia miejsc gniazdowania i schronienia. Zwieńczenie zostało pomyślane jako miejsce zatrzymywania wody.
Totem skłania do przyjrzenia się skali, którą łatwo przeoczyć. Wąski kanalik, z perspektywy człowieka niemal niezauważalny, dla odpowiedniego gatunku owada może być miejscem rozwoju kolejnego pokolenia.
Kim są dzicy zapylacze?
Zapylanie polega na przenoszeniu pyłku, co u wielu roślin umożliwia powstanie nasion. Uczestniczą w nim różne grupy owadów: dzikie pszczoły, motyle, muchówki, w tym bzygi, a także niektóre chrząszcze i osy. Każda z tych grup ma własne potrzeby i cykl życia.[3]
Wiele dzikich pszczół żyje samotnie. Samica samodzielnie zakłada i zaopatruje gniazdo. Nie oznacza to, że musi mieszkać daleko od innych: sąsiadujące rurki mogą zajmować różne samice. Hotel z kanalikami jest propozycją dla części gatunków gniazdujących nad ziemią. Wiele innych pszczół buduje gniazda w gruncie.[4]
Co może dziać się w jednej rurce?
U murarek wąski tunel może zostać podzielony na kolejne komórki. Samica gromadzi w nich zapas pyłku z nektarem i składa jaja. Zapas służy rozwijającym się larwom. Murarki wykorzystują do przegród i zamykania wejścia błoto, a miesierki używają fragmentów liści.[4]
Zamknięty otwór może być śladem zajętego gniazda. Nie należy go udrażniać ani wydłubywać znajdującego się w nim materiału. Z pozoru nieruchoma rurka może kryć rozwijające się owady.
Po co trzcina, łodygi i nawiercone drewno?
W obiektach tego typu jako wkłady gniazdowe stosuje się suche puste łodygi, trzcinę lub otwory w nieimpregnowanym drewnie. To propozycje wyposażenia dobieranego do konstrukcji totemu i potrzeb konkretnych gatunków, nie dowolne wypełnienie dekoracyjne.[5]
- Różne średnice: kanaliki o średnicach około 2 do 10 mm mogą odpowiadać różnym gatunkom. Jeden rozmiar ogranicza wybór.[5]
- Gładkie wejścia i odpowiednia głębokość: drzazgi mogą uszkadzać skrzydła, a bardzo krótkie rurki pogarszają warunki gniazdowania. Buglife zaleca głębokie kanały, w miarę możliwości około 15 cm.[4]
- Ochrona przed wodą: wkłady powinny pozostawać suche, a obiekt stabilny. Zawilgocenie sprzyja problemom z grzybami i pasożytami.[4]
Szerokie wnęki i wąskie rurki pełnią różne funkcje. O tym, kto faktycznie skorzysta z totemu, dowiemy się z obserwacji. Nie przypisujemy każdej szczelinie z góry określonego mieszkańca.
Czy hotel dla owadów zawsze pomaga?
Znaczenie mają wykonanie i dalsza opieka. Badanie hoteli dla owadów prowadzone w Toronto pokazało, że zajmują je różne grupy, w tym osy, oraz że znaczenie mają pasożyty i skład gatunkowy mieszkańców. Sama liczba zajętych rurek nie jest wystarczającym dowodem korzyści dla lokalnych dzikich pszczół.[6]
Zużyte wkłady wymagają wymiany z uwzględnieniem cyklu rozwoju owadów. Nie wolno wyrzucać zajętych rurek. Obok miejsc gniazdowania potrzebne są kwiaty dostarczające pokarmu przez sezon oraz naturalne siedliska, także fragmenty odsłoniętej ziemi.[4][10]
Podczas spaceru: przyjrzyj się wejściom bez dotykania wkładów. Nie wkładaj patyczków do otworów, nie otwieraj zamkniętych gniazd i nie próbuj łapać owadów. Wiosną i latem warto sprawdzić, co przynoszą do swoich kanalików.
Obiekt 03 · dla jeża
Domek dla jeża. Schronienie w formie głazu
Ten domek został zaprojektowany jako osłonięte miejsce odpoczynku dla jeża. Zaokrąglona bryła przywołuje głaz wygładzony przez wodę. Jej powierzchnię pokrywa malarska mozaika z Jesmonite, zabezpieczona przed działaniem wody.
Wnętrze ma dwie części: przedsionek oraz główną komorę. Układ wejścia, wentylacja i oddzielenie od podłoża wynikają z próby pogodzenia rzeźbiarskiego kształtu z potrzebą stworzenia suchej, osłoniętej kryjówki.
Dlaczego wejście prowadzi przez zakręt?
Jeż najpierw przechodzi do przedsionka, a następnie skręca w lewo do głównej komory. Taki układ ma utrudniać sięganie łapą drapieżników wprost do miejsca odpoczynku. Przejścia zaprojektowano z myślą o rozmiarach jeża i ograniczeniu dostępu większych zwierząt.
Tunel wejściowy lub wewnętrzna przegroda należą do rozwiązań zalecanych w domkach dla jeży. Nie zapewniają pełnej ochrony przed każdym drapieżnikiem. Znaczenie mają też rzeczywiste wymiary, stabilność obiektu oraz spokojna lokalizacja.[8]
Po co wywietrznik i stopka?
Domek ma niewielki otwór wentylacyjny. Daszek nad nim ma ograniczać dostawanie się do środka opadów, a sam otwór wspomagać wymianę powietrza i odprowadzanie wilgoci. Wentylacja jest potrzebnym elementem konstrukcji schronienia.[9]
Podstawa unosi korpus ponad podłożem, oddzielając go od bezpośredniego kontaktu z ziemią. Jej zadaniem jest ograniczenie kontaktu z wilgotnym gruntem. O warunkach wewnątrz decyduje cała konstrukcja, wyściółka i miejsce ustawienia.
Najważniejsze wyposażenie: suche liście
Podstawą gniazda powinny być suche liście. RSPB wskazuje między innymi niewielkie liście dębu, brzozy, leszczyny czy głogu. Dodatkowy suchy materiał można zostawić obok wejścia, aby jeż sam go dobrał. Nie należy blokować wejścia ani wentylacji.[9][8]
Gałązki mogą tworzyć naturalną osłonę wokół kryjówki. W głównej komorze pierwszeństwo ma materiał, z którego zwierzę ułoży gniazdo, a nie twarde, ostre patyki. Gdy domek jest zajęty, nie poprawiamy wyściółki i nie otwieramy go, aby sprawdzić mieszkańca.[8]
Jeż potrzebuje zimą spokoju
Hibernacja wiąże się z obniżeniem temperatury ciała i spowolnieniem procesów życiowych, co pozwala oszczędzać energię, gdy pokarm jest trudno dostępny. Jeż potrzebuje osłoniętego miejsca o możliwie stabilnych warunkach. Nie należy ogrzewać jego zimowego gniazda ani dokładać materiałów do zajętego schronienia. Wybudzenia mogą występować naturalnie, ale niepokojenie zwierzęcia stwarza dodatkowe ryzyko.[11]
Przez pozostałą część roku jeż potrzebuje również miejsc żerowania i przemieszczania się. Jego pokarm stanowią głównie bezkręgowce, między innymi chrząszcze, dżdżownice i gąsienice. Dlatego znaczenie mają także liście, roślinność i drobne organizmy w otoczeniu domku.[12]
Do komory sypialnej nie wkładamy jedzenia. Może ono przyciągać inne zwierzęta do miejsca odpoczynku.[8]
Podczas spaceru: nie podnoś domku i nie świeć do środka latarką. Nie odsuwaj liści przy wejściu, aby zajrzeć do wnętrza. Przy schronieniu trzymaj psa blisko siebie. Najlepszą pomocą jest pozostawienie mieszkańcowi spokoju.
Trzy obiekty na początek
Chcemy, aby Formy Żywe rozwijały się w Świdnicy wraz z wiedzą o potrzebach zwierząt i doświadczeniem z użytkowania obiektów. Kolejne realizacje mogą oznaczać nowe formy, materiały i przeznaczenie. Każda wymaga przemyślenia miejsca, sposobu utrzymania oraz tego, jak sprawdzić jej działanie.
Zapraszamy do spokojnego obserwowania parkowego otoczenia. Spójrz na kwitnącą roślinę, pustą łodygę, zagłębienie w drzewie albo liście pozostawione pod krzewem. W tych niewielkich przestrzeniach toczą się historie, do których trzy artystyczne obiekty są zaproszeniem.
Opisy prac powstały na podstawie informacji o projektach przekazanych przez twórczynie. Część edukacyjna korzysta z poniższych źródeł. Obecność zwierząt i skuteczność poszczególnych rozwiązań wymagają obserwacji; nie zakładamy, że obiekty zostały już zasiedlone.
Organizator: Stowarzyszenie Sztuki Użytkowej TWÓR.
Powstanie trzech obiektów w Parku Centralnym w Świdnicy umożliwiło dofinansowanie zadania w trybie art. 19a.



