Kiedy zakładałam Stowarzyszenie TWÓR, robiłam to między innymi z potrzeby budowania przestrzeni dla sztuki użytkowej – tej, która nie mieści się łatwo w prostych kategoriach. Nie jest wyłącznie designem. Nie jest wyłącznie funkcją. Nie jest też jedynie obiektem artystycznym.
Ale to nie była moja najgłębsza motywacja
Coraz częściej dociera do mnie, że TWÓR powstał również z tęsknoty za wspólnotą – za miejscem, w którym twórcy nie muszą działać samotnie, każdy wyłącznie na własny rachunek. Za przestrzenią, w której różne języki, materiały i wrażliwości mogą wzajemnie się wzmacniać i budować coś większego niż pojedyncza marka czy pojedyncze nazwisko.

Nie mogliście tego wiedzieć, ale od dzieciństwa najbardziej wzruszały mnie filmowe sceny, w których różne grupy, środowiska albo pojedyncze osoby jednoczyły się dla wspólnego dobra. Do dziś rozczulają mnie te patetyczne momenty – choć na szczęście nie ryczę już przy nich jak bóbr (wiem, że te hollywoodzkie dziady celowo grają mi na emocjach).

Siła wspólnej opowieści
To właśnie podczas wystawy Living Forms zobaczyliśmy największą siłę Tworu
Wystawa Living Forms pokazała, że pojedynczy obiekt może być piękny, mocny i unikalny, ale dopiero umieszczony w kontekście innych prac zyskuje dodatkowy wymiar. Kiedy obiekty inspirowane naturą: ludzkim ciałem, roślinami, zwierzętami czy formacjami skalnymi znalazły się razem w jednej przestrzeni, zaczęły tworzyć wspólną narrację. Nie były już wyłącznie osobnymi pracami poszczególnych artystów. Stały się częścią większej opowieści (i tak moi drodzy, tutaj na pełnej wjeżdża patetyczna muzyczka).
Reakcje odwiedzających
Osoby odwiedzające wystawę reagowały nie tylko na pojedyncze obiekty, ale na całość doświadczenia. Na atmosferę. Na dialog między pracami. Na to, że różne materiały, techniki i wrażliwości spotkały się wokół podobnego rdzenia: żywych form, natury, organiczności, cielesności i eksperymentu. Wtedy wystawa przestaje być sumą osobnych prezentacji. Staje się środowiskiem.
To doświadczenie bardzo mocno przypomniało nam, że stowarzyszenie nie pełni funkcji menadżera indywidualnych karier. Nie jest też agencją promocyjną jednej osoby, jednej marki czy jednego obiektu. TWÓR istnieje po to, aby wspólnie budować widoczność całego środowiska sztuki użytkowej. Wspólnie tworzyć język, który pozwala mówić o naszych pracach z większą siłą. Wspólnie docierać do instytucji, mediów, galerii, kolekcjonerów i odbiorców, którzy być może nie trafiliby do pojedynczego twórcy, ale zatrzymują się przy większej, spójnej opowieści.

Dla nas to nie są sprawy poboczne. To fundament działania stowarzyszenia.
W świecie sztuki i designu bardzo łatwo wpaść w myślenie rywalizacyjne. Kto został pokazany lepiej? Kto dostał więcej uwagi? Kto miał lepsze miejsce? Kto został oznaczony, sfotografowany, opisany? To naturalne pytania, bo każdy twórca wkłada w swoją pracę ogrom emocji, czasu, wiedzy i pieniędzy. Każdy chce, aby jego twórczość została zauważona.
Ale doświadczenie Living Forms pokazało nam coś bardzo ważnego: kiedy prace wchodzą ze sobą w dialog, ranga każdej z nich może wzrosnąć. Dobrze zbudowany kontekst nie odbiera widoczności jednostce. On ją wzmacnia. Piękno jednej pracy może wydobyć piękno drugiej. Materiał jednego obiektu może podkreślić fakturę innego. Jedna forma może uruchomić skojarzenia, które sprawiają, że cała przestrzeń zaczyna oddychać.
W tym sensie wspólna wystawa jest czymś więcej niż logistycznym przedsięwzięciem. Jest ćwiczeniem z uważności. Z zaufania. Z odpuszczenia potrzeby pełnej kontroli. Z zobaczenia, że nasza praca może świecić mocniej nie dlatego, że stoi samotnie w centrum, ale dlatego, że jest częścią większego układu znaczeń.


Tak chcemy myśleć o TWORZE
Jako o miejscu, w którym możemy wzajemnie podnosić rangę swoich prac.
Nie przez rywalizację, ale przez jakość wspólnej narracji. Nie przez przepychanie się o uwagę, ale przez budowanie takiego kontekstu, w którym sztuka użytkowa zostaje potraktowana poważnie: jako nośnik idei, emocji, doświadczenia materiału i współczesnej wrażliwości.
Wierzymy, że środowisko rośnie wtedy, kiedy jego członkowie potrafią grać do wspólnej bramki. Kiedy rozumieją, że sukces jednej osoby może otworzyć drzwi kolejnym. Że dobrze przygotowana wystawa wzmacnia wszystkich. Że rozmowa z mediami, galerią czy instytucją nie musi dotyczyć wyłącznie jednej marki, ale może budować szersze rozumienie tego, czym jest współczesna sztuka użytkowa.
Zdjęcia: Maja Tybel


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu własnego Instytutu Przemysłów Kreatywnych: Rozwój Sektorów Kreatywnych


Projekt realizowany wspólnie z Instytutem Adama Mickiewicza w ramach programu Kultura Polska na Świecie. Więcej o polskiej kulturze: culture.pl
Autorka artykułu

Katarzyna Szyc
Prezes Stowarzyszenia TWÓR




