Artystyczna wizja dotycząca drewnianego obiektu
„Uchwyt do snu” to obiekt, który wyrasta z osobistego doświadczenia i przekształca je w formę o uniwersalnym wymiarze. Inspiracją była sytuacja intymna i codzienna — moment zasypiania dziecka trzymającego dłoń rodzica. Ten gest bliskości zostaje tu przełożony na rzeźbiarską strukturę: miękką w odczuciu, choć wykonaną z twardego materiału.
Forma obiektu łączy w sobie dwa porządki — architektoniczny i organiczny. Z jednej strony przywołuje skojarzenia z arkadami czy podporami, z drugiej — z miękkimi, niemal cielesnymi kształtami, przypominającymi ramiona lub macki. To napięcie buduje jego wyjątkowy charakter: między stabilnością a płynnością, konstrukcją a czułością.
Obiekt funkcjonuje jako symboliczna „poręcz” prowadząca w stan wyciszenia i snu — narzędzie przejścia między jawą a innym wymiarem doświadczenia.
Proces tworzenia obiektu sztuki użytkowej
„Uchwyt do snu” powstaje z litego drewna lipowego, które ze względu na swoją miękkość i jednorodność pozwala na subtelną, rzeźbiarską obróbkę. Materiał pozyskiwany jest z lokalnych źródeł i poddawany procesowi sezonowania, który stabilizuje jego strukturę.
Kształtowanie formy odbywa się ręcznie, z dużą uważnością na przebieg włókien i naturalne właściwości drewna. Artysta nie narzuca materiałowi sztywnej geometrii — pozwala, by forma rozwijała się w dialogu z jego strukturą. Dzięki temu obiekt zachowuje organiczny charakter i wrażenie „wzrastania”, a nie konstruowania.
Powierzchnia zostaje wygładzona i wykończona woskiem, co podkreśla naturalny rysunek drewna oraz nadaje mu miękkość w odbiorze dotykowym. Finalna forma jest efektem długiego procesu — zarówno fizycznego, jak i emocjonalnego — w którym osobista historia spotyka się z materią.
O artyście
Piotr Butkiewicz to rzeźbiarz i projektant pracujący w drewnie, dla którego materiał nie jest jedynie tworzywem, lecz punktem wyjścia do opowieści o czasie, pamięci i relacji człowieka z naturą. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu w 1991 roku w pracowni rzeźby prof. Leona Podsiadłego. Od tego czasu konsekwentnie rozwija własny język formalny, realizując wystawy indywidualne w Polsce i za granicą oraz tworząc obiekty w przestrzeni publicznej.
W swojej praktyce sięga po lokalne gatunki drewna — lipę, topolę czy wierzbę — często pochodzące z drzew usuniętych lub powalonych. Interesuje go nie tylko forma, ale też historia materiału i jego wcześniejsze „życie”. Jego prace cechuje skupienie na strukturze, organiczności i naturalnym rytmie wzrostu zapisanym w drewnie.










